"Jest rok 50 przed narodzeniem Chrystusa. Cala Galia podbita jest przez Rzymian... Cała? Nie! Jest taka osada, gdzie nieugięci Galowie wciąż jeszcze stawiają opór najeźdźcy. A legioniści z rzymskich garnizonów stacjonujących w warownych obozach Rabarbarum, Akwarium, Relanium i Delirium nie mają lekkiego życia."

środa, 9 marca 2011

Kakofoniks

„Kakofonix jest wioskowym bardem. Zdanie co do jego talentu są podzielone. On sam uważa, że jest genialny, wszyscy inni - że jest poprostu niemożliwy. Ale kiedy siedzi cicho, to wesoły i lubiany kompan...”

Kakofoniks
to bard naszej wioski, który pełni także rolę nauczyciela. Jego francuskie imię - Assurancetourix, to zlepek słow - Assurance tous risques, czyli ubezpieczenia wszystkich ryzyk. Jest bardzo szczupły, ma długi nos i prawdopodobnie blond włosy, choć w niektórych albumach możemy zauważyć, iż jego fryzura (stylizowana najprawdopodobniej „na Elvisa”) zmienia kolor na biały, czerwony, a nawet niebieski. Gal ten nosi koszulę w biało- niebieską kratę, czerwona pelerynę, oraz białe spodnie. Można powiedzieć, że Kakofoniks jest niedocenionym geniuszem, on sam każdego, kto krytykuje jego muzykę, nazywa barbarzyńcą. Pewne jest jedno… Nawet jeśli za jego grą na lirze i śpiewem nie przepada zbyt wielu, to miała ona pomyślny wpływ na bieg wydarzeń kilku historii. Największym przeciwnikiem muzyki barda, zdaje się być Automatiks. Za każdym razem gdy kowal słyszy muzykę, wali po głowie Kakofoniksa swoim wielkim młotem. Tradycją już jest, iż podczas każdej uczty biedny artysta spędza długą chwilę zakneblowany i przywiązany do drzewa, byle tylko nie zakłócał zabawy, choć zdarzyły się nieliczne ustępstwa od tej normy. Były i takie chwile kiedy grajek postanowił opuścić wioskę, wtedy jednak cała wioska zbierała się błagając go by został, a sam Automatiks deklarował, iż pozwoli mu grać! Dlaczego więc mieszkańcy wioski tak skrajnie zachowują się względem muzyka? Cóż, zapewne dlatego, że gdy przestaje śpiewać jest doskonałym kompanem!

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Umieram ze śmiechu. Kto nie lubiłby poczciwego Kakofonixa i jego potwornego wycia ;). Myślę, że bard jest ważnym dopełnieniem komiksów i filmów o Asterixie. Widząc jego oburzenie, kierowane do innych mieszkańców wioski, można dosłownie spaść z krzesła! Kakofonixie! Tylko tak dalej!

Fanka

Robert Ryt pisze...

Dla przypomnienia, w jednym odcinku role zostają odwrócone i to Automatiks i Ahigieniks zostają związani a Kakofoniks może grać do woli podczas jednej z uczt.

Nie należy też zapominać że jest on też postrachem Normanów.